Kruche, rozpływające się w ustach, bez dodatków niewiadomego pochodzenia - domowe bezy ! Najlepsze są te długo, długo, długo suszone w niewysokiej temperaturze. Pamiętam, jak to się je kiedyś suszyło w piecu chlebowym calutką noc. A rano ... chrupało i kruszyło dookoła ;)
Lubelska blogerka kulinarna. Prywatnie mama dwóch dziewczynek w wieku szkolnym.Lubię słodkie, zwariowane życie, przeplatane innymi smakami, tak by nie było nudno i zwyczajnie.
KONTAKT: kolorowotorcikowo@gmail.com