czerwca 22, 2017

Warsztaty z wodą Piwniczanka - relacja

   W dniach 11-12 czerwca uczestniczyłam w cudownym wydarzeniu, w przepięknej Piwnicznej Zdrój.

Na zaproszenie marki Piwniczanka - naturalna woda mineralna, rozlewającej wyśmienitą wodę mineralną, udałam się kilkaset kilometrów, by uczestniczyć, wraz z koleżankami blogerkami, w wyjątkowych warsztatach.



Warsztaty z Piwniczanką, nie mogły odbywać się nigdzie indziej, jak w miasteczku uzdrowiskowym Piwniczna-Zdrój. Pięknie położone, w dolinie rzeki Poprad, zielone, urokliwe miasteczko zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Gdzie okiem sięgnąć, rozpościerał się tam przepiękny widok. Góry, lasy, woda i błękitne niebo ( trafiliśmy na piękną pogodę ).
Widokami napawałam się podczas, wcale nie krótkiego, spaceru po Piwnicznej, na który całą grupą udaliśmy się zaraz po zakwaterowaniu w hotelu Piwniczna SPA & Conference
 
Spacer zaczęliśmy od poznania miasteczka. Przechadzając się uliczkami Piwnicznej, słuchaliśmy opowieści o historii tego miejsca.




Każdy turysta, odwiedzający Piwniczną, musi udać się do Pijalni, by tam zakosztować wody wprost ze źródła, dlatego był to kolejny punkt na naszej mapie wycieczki.
W Pijalni Artystyczna spróbowaliśmy, jak smakuje woda nie poddawana żadnym procesom, ot taka żywa woda wprost ze źródła. Czy woda smakowała ? Hmmm...miała specyficzny smak, a wszystko przez wysoką zawartość żelaza. Woda butelkowana, poddawana jest procesowi odżelaziania, dlatego traci ten "rdzawy" posmak. W Pijalni uzupełniłyśmy też kalorie, zjadając pyszny deser malinowy.





To nie był koniec zwiedzania, bo jak tu będąc w górach, nie wyjść na szlak ? Z racji ograniczonego czasu część szlaku przebyliśmy jadąc busikiem, podziwiając widok z okna. Ale...to co zastaliśmy na końcu drogi, zrobiło na wszystkich piorunujące wrażenie. Piwniczna jest piękna !






Spacery, zwłaszcza długie, mają to do siebie, że wzmagają apetyt. Wracając do hotelu wiedziałyśmy, że lada moment nasze apetyty zostaną zaspokojone, podczas grillowej kolacji z lokalnymi przysmakami. Zadbano o nas jak o królowe !





Wieczór spędziłyśmy pluskając się w basenie, zażywając kąpieli i wodnych masaży. Po aktywnym dniu, taki relaks był nam potrzebny, tym bardziej, że następnego dnia miały odbyć się warsztaty z blogerką i uczestniczką programu MasterChef - Sylwią Ładygą.



Kolejnego dnia, jeszcze przed warsztatami, tuż po śniadaniu, odwiedziłyśmy jeszcze rozlewnię wody mineralnej Piwniczanka, która jest spółdzielnią pracy, co za tym idzie - wszyscy pracownicy są jednocześnie właścicielami zakładu. Pierwszych odwiertów wodnych dokonano w Piwnicznej w roku 1931 i 1932, ale dopiero w roku 1968 zaczęto rozlewać Piwniczankę do butelek.

Czym wyróżnia się woda Piwniczanka ?
Otóż Piwniczanka zawiera aż 1727mg składników mineralnych i charakteryzuje się idealną proporcją wapnia i magnezu ( 2:1 ), a taka proporcja składników umożliwia ich doskonałe wchłanianie.


Po powrocie do hotelu, nadeszła pora na gotowanie. Krótki wstęp, wyjaśnienie menu i kilka porad od Sylwii Ładygi, po czym - do garów ! Gotowałyśmy w parach, ja w duecie z Asią z bloga Po Prostu Pycha. Praca szła nam łatwo i przyjemnie i nawet prażące słońce nie było w stanie nam przeszkodzić.






W menu znalazły się dania z produktami lokalnymi, głównie serami. I tak przygotowałyśmy między innymi: moskole z bryndzą, gołąbki w liściach botwiny, pęczak z karmelizowanymi rzodkiewkami, a w między czasie jeszcze letnie wody owocowe i koktajle na wodzie Piwniczanka. Było pysznie !





Chwile na podziękowania, miłe prezenty i koniec ... Czas wracać do domu. Na szczęście zostają wspomnienia takich chwil oraz nowe znajomości. Ja mam nadzieję, że jeszcze wrócę w tamte strony, czy sama czy znowu w blogerskim towarzystwie - czas pokaże.




Do zobaczenia !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 kolorowo-torcikowo