Smaki Wisły. Cztery Pory Roku - spotkanie pierwsze

   Projekt Smaki Wisły.Cztery Pory Roku to wspólna inicjatywa wspaniałych dziewczyn, a zarazem blogerek kulinarnych - Julity z Wrząca Kuchnia oraz Ani, prowadzącej blog Czosnek w Pomidorach, przy współpracy z Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.



Projekt przewiduje cykl spotkań, dla blogerów, szefów kuchni oraz dziennikarzy kulinarnych. Każde spotkanie dotyczyło będzie innego zagadnienia, ale ich wspólnym elementem będzie ochrona polskiego dziedzictwa niematerialnego.

Poprzez projekt twórcy chcą pokazać znaczenie Wisły, jej zasoby, historię oraz wpływ na polską tradycję kulinarną. Drugim aspektem projektu jest sezonowość i zmienność pór roku oraz ich wpływ na mieszkańców Warszawy, w rożnych okresach historycznych. Trzecim - chęć stworzenia miejsca, nawiązującego do historycznych ogrodów warzywnych, które mogły by stać się miejscem spotkań dla odwiedzających.

Głównym założeniem i celem projektu jest upowszechnienie wiedzy o kuchni staropolskiej, uprawie roślin/warzyw oraz o znaczeniu Wisły w kontekście historycznym i społecznym.





Pierwsze spotkanie odbyło się 21kwietnia. Temat spotkania - "Mennonici - życie w zgodzie z naturą i biegiem rzeki"

W przepięknych wnętrzach Villa Intrata, położonej na terenach Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie rozpoczęłam przygodę po Smakach Wisły. Uczestnicząc w pierwszym z cyklu spotkań, dowiedziałam się ciekawych informacji historycznych, dotyczących nadwiślańskich terenów dawnej Warszawy oraz o Mennonitach.



Po opowieściach poczęstowano wszystkich pyszną zupą marchwiową z boczkiem i serem...a potem zagoniono "do roboty".





Warsztaty kulinarne poprowadził Maciej Nowicki, a potrawy przygotowywane podczas spotkania inspirowane były książką Wojciecha Marchlewskiego "Mennonici: życie codzienne od kuchni"

Tego dnia przygotowaliśmy:
  • brazylijską zupę pomidorową z pieprzem cayenne i kukurydzą
  • placki ziemniaczane z ziemniaków i sera koziego
  • bidgot - kwaśną czerwoną kapustę z pulpetami z jesiotra i makreli
  • pierogi z burakami, twarogiem i miętą
  • wołowinę na słodko-kawśno
  • pszenicę gotowaną w mleku z miodem, z musem z rabarbaru i karmelem z tataraku








Wszystkie potrawy smakowały wyjątkowo i niebanalnie. Mój hit to wołowina, pierogi i oczywiście deser, czyli gotowana pszenica z musem rabarbarowym i karmelem.

Kolejne spotkanie już w maju, a jego temat to: " Ryby, raki i szparagi". Tym razem niestety nie będę mogła uczestniczyć. Ale w czerwcu pojawię się na pewno i znów opowiem Wam smaczne historie.



Komentarze

Popularne posty