Degustacyjna kolacja w restauracji BelEtage w Lublinie

    13 czerwca z grupą lubelskich blogerek uczestniczyłam w degustacji menu w restauracji BelEtage w Lublinie. To hotelowa restauracji w IBB Grand Hotel Lublinianka.

Wchodzą do środka wkraczamy we wnętrze niemalże "pałacowe". Hol hotelu robi ogromne wrażenie. Widać tu luksus i nie daremnie, wszak restauracja BelEtage szczyci się mianej jednej z najbardziej luksusowych restauracji w Lublinie ( na pewno jeśli mowa o wnętrzu ).
Na pewno warto wpisać na listę to miejsce, jeśli rozważacie wybór lokalu na ślub, chrzest, komunię, bankiet czy inną okazję. Ale czy warto skierować tam swoje kroki, jeśli chcemy udać się na niedzielny obiad, szybki lunch czy kawę i deser ? Spieszę z wyjaśnieniem ...



W restauracji zostałyśmy bardzo miło powitane, zarówno przez Panią z recepcji, poprzez menagerkę, na obsłudze restauracyjnej kończąc. Panowie kelnerzy z wielką grację serwowali dania i napoje, nie szczędząc miłego słowa.



Zaczęliśmy klasycznie - od przystawki. Porcja malusieńka, ale to byłą przecież tylko rozgrzewka prze kolejnymi daniami. Jako starter podano nam roladkę z kaczki z sałatką z ogórka i kawiorem z tapioki oraz grzankę. Sałatka z ogórka idealnie doprawiona, smak bardzo wyważony, lekko kwaśna lekko słodka. Kawior z tapioki zabarwiony na różowo sokiem z buraka bardzo ładnie prezentował się na półmisku i dodawał daniu koloru. Sama roladka niczego sobie, ale nie jestem dobrym specjalistą w ocenianiu takich dań - zwyczajnie nie przepadam za mięsem w wersji na zimno. Zdecydowanie do tej grzanki wolała bym  parfai.



Kolejna przystawka była  na ciepło, ale tym razem mięsa już nie było ... Wcale nie żałuję, nie myślcie sobie. Podano nam bowiem szparagi z zasmażką z orzechów laskowych i arachidowych, smażonej na oleju kokosowym. Boska, zasmażka BOSKA !!! Najeść się nie mogłam. Takiego połączenia smaków się nie spodziewałam. Polecam każdemu - naprawdę warto tego dania spróbować, choć do lekkich ( przez ową zasmażkę ) ono nie należy.



W bardzo elegancki sposób zostało podane kolejne danie - rozgrzewająca zupa tajska z krewetkami oraz marynowanymi warzywami ( cukinią, marchewką i ogórkiem ).  Zupa wyśmienita i tu znowu mogę nie być obiektywna - po prostu uwielbiam kuchnię azjatycką ! Ale, ale ... pochwały nad danie posypały się od każdej z dziewczyn, więc danie musiało należeć do bardzo udanych. Rozgrzewająca zupa tajska w karcie restauracji jest pozycją raczej jesienno-zimową, ale na specjalne życzenie szef kuchni przygotuje ją też latem. Tak więc, jeżeli lubicie ryzyko i nieco adrenaliny - polecam przy 35-stopniowym upale. Ja bym się skusiła :D



Danie główne, czyli pierś z kaczki z pure z jabłek z żurawiną, marynowanym rabarbarem i kluseczkami kładzionymi smażonymi na maśle prezentowało się niezwykle elegancko. Rabarbar marynowany w przyprawach korzennych, choć słodki, smakiem pasujący wydawało by się tylko do deserów, robił tu "niezłą robotę". Koleżanki narzekały na niezbyt wypieczoną skórkę kaczki, ale ja czy była by wypieczona czy nie i tak jej nie jadam, więc dla mnie nie miało to większego znaczenia.

fot. Pasja Smaku

Zakończyłyśmy oczywiście deserem, jakże by inaczej. Zapowiedziano nam, że deser nas zszokuje i tak też było ! Ogromna porcja bezy zapiekanej z lodami orzechowymi, z truskawkami macerowanymi w truskawkowym pudrze. O boszeeee... Nie podołała żadna z nas. I tu wielkie zaskoczenie, ja wielki łasuch spycham to danie na ostatnią pozycję w rankingu wszystkich dań z tej degustacji. Beza miała ciągnącą konsystencję, a wedle mojej wiedzy, powinna chrupać z wierzchu. Lody orzechowe nie koniecznie pasowały do całości, wybrała bym neutralne waniliowe lub śmietankowe, ewentualnie kwaskowaty sorbet z truskawek lub malin.


Ostateczny bilans jest jednak na PLUS. Szef kuchni Artur Góra robi naprawdę niesamowite rzeczy, doskonale łącząc smaki. Myślę, że gdybyśmy na deser dostały porcję dobrego ciasta, nawet tej oklepanej, ale nigdy nie zawodzącej szarlotki, było by idealnie.


Jeśli i Wy chcecie przeżyć kulinarną przygodę,po krainie smaków,  kierujcie swoje kroki do:

IBB Grand Hotel Lublinianka
ul. Krakowskie Przedmieście 56
20-002 Lublin

Komentarze

Popularne posty